Posted by Piotr Sarnacki
Tue, 30 Sep 2008 14:38:00 GMT
Przez jakiś czas nie pisałem nic na blogu. Długo zbierałem się do napisania czegokolwiek, od dawien dawna miałem przetłumaczyć wpisy na moim angielskojęzycznym blogusiu. Tak bardzo mi się nie chciało, że jak tylko siadałem do kompa z zamiarem przetłumaczenia czy napisania czegoś podobnego coś mnie odrzucało.
Dlatego, żeby więcej się nie męczyć podsumuję ten temat i podam linki – większość ludzi, którzy tutaj trafią i tak na pewno zna angielski.
Napisałem apache upload progress module do apacha. Moduł, dzięki któremu można pobrać dane o wysyłanych plikach. Format odpowiedzi oparłem o moduły tego typu dla nginxa i lighttpd dlatego jeżeli wcześniej ktoś używał któregoś z nich, przesiadka będzie całkowicie bezbolesna. Sam używałem wcześniej nginx upload progress (głównie dlatego napisałem moduł do apacha) i po przerzuceniu aplikacji na apacha z nowym modułem nie trzea było zmieniać ani jednej linijki. Na angielskim blogu zamieściłem opis instalacji i konfiguracji modułu.
Żeby można było w miarę łatwo używać modułu napisałem także pluginy do “prototype’a”http://github.com/drogus/prototype-upload-progress/tree/master i jquery, które obsługują pasek postępu. Przykłady są w repozytoriach, umieściłem je także na serwerze dla obczajenia w akcji. Popełniłem także tekst o tym jak hackowałem plugin, żeby działał w safari – safari w tym momencie nie było wcale lepsze od IE… nawet powiedziałbym, że gorsze. Swoją drogą plugin nie działa w najnowszej operze (działał w 9.5 zdaje się), więc jeżeli ktoś ma chwile czasu i mógłby sprawdzić dlaczego i co można zrobić, żeby działał, to może wnieść swój wkład w rozwój (dodam, że nie jest to ta sama kwestia co dla safari, bo to już sprawdziłem) – nie sądzę żebym miał teraz czas sam na tym siedzieć.
Dodatkowo napisałem jeszcze tekst o tym jak można fajnie uatrakcyjnić aplikację używając jQuery. Część pierwsza. Część druga będzie jak będę miał więcej czasu, czyli pewnie niezbyt szybko.
Pozdrowienia ze słonecznego Wrocławia, gdzie mam zamiar mieszkać przez najbliższy rok (miła odmiana od Pruszkowa :).
Posted in Javascript, Ruby on Rails, Programowanie | Tags apache, javascript, progress, rails, upload | no comments | no trackbacks
Posted by Piotr Sarnacki
Sat, 05 Apr 2008 05:31:00 GMT
Jakiś czas temu pojawiły się wzmianki o hotruby (tylko wtedy nie miałem czasu o tym napisać). Krótko mówiąc jest to “implementacja rubiego w javascripcie”. Możemy używać rubiego w przeglądarce i we flashu.
Kod rubiego jest wysyłany do skompilowania przez skrypt cgi, skrypt cgi kompiluje go do bytecodu, po czym javascript wykonuje ów bytecode.
Na stronie HotRuby jest wzmianka o tym, że składnia języka jest w większości zaimplementowana (na pewno nie ma wyjątków), ale jak na razie większość funkcji i bibliotek nie. Na razie nie wiem do czego mogłoby mi się takie połączenie przydać, ale patrząc na dema łatwo można zauważyć, że całkiem fajne rzeczy da się stworzyć z pomocą hotrubiego. Oby tak dalej.
Posted in Inne | Tags hotruby, javascript, ruby | 3 comments | no trackbacks
Posted by Piotr Sarnacki
Mon, 03 Mar 2008 20:41:00 GMT
Pisałem jakiś czas temu o nieinwazyjnym javascripcie w ruby on rails. Zapomniałem wtedy napisać o pluginie do jQuery, który ułatwia pracę stosując nieinwazyjny javascript.
Livequery ułatwia znacznie korzystanie ze zdarzeń. Często podczas manipulowania DOM tworzy się i/lub usuwa nowe elementy. Co gdy przypiszemy do kilku elementów jakieś zdarzenie po czym dodamy nowe elementy?
Zmontowałem prosty przykład, na którym można to sprawdzić. Do pierwszej listy linki dodawane są bez żadnych dodatków. Zwykłe:
$('<li><a href="#">Link</a></li>').appendTo($('.without ul'));
Dlatego funkcja clicked uruchomi się tylko dla 2 pierwszych linków.
W drugim przypadku dodałem bind dla nowo stworzonego elementu:
$('<li><a href="#">Link</a></li>').
appendTo($('.with ul')).
bind('click', clicked);
Zdarzenie jest więc przypisywane również dla nowych linków.
Jednak gdy ilość różnych zdarzeń zaczyna się niepokojąco powiększać, a cały interfejs strony zmienia się przy każdym prawie kliknięciu często można zapomnieć o przypisaniu zdarzeń. Nawet jeżeli ktoś nie jest zapominalski, to zapewne jest leniwy (ponoć dobrego programistę cechuje lenistwo). Na ratunek przychodzi Livequery, plugin, który sam dba o przypisywanie lub usuwanie zdarzeń w razie manipulacji DOM.
Drugi przykład# wykorzystuje już LiveQuery – jak można łatwo zauważyć nie trzeba już dopisywać żadnych dodatkowych funkcji.
I jedno zmartwienie przy pisaniu mniej ;-)
Posted in Javascript | Tags javascript, jQuery, livequery, plugin | no comments | no trackbacks
Posted by Piotr Sarnacki
Tue, 15 Jan 2008 20:36:00 GMT
Niedawno pisałem o nieinwazyjnym kodzie javascript w railsach. Wspomniałem tam o pluginie MinusMor, który dodaje pliki ejs. Czyli kod javascript parsowany erbem. Zainstalowałem plugin w mojej aplikacji przeniesionej na rails 2.0. Kod pluginu nie działa… zacząłem przeglądać kod railsów, żeby poprawić minusmor (w internecie nie mogłem znaleźć poprawki). Po chwili przemyślenia sprawdziłem co dzieje się gdy wyrzucę plik rjs. Komunikat o błędzie:
Missing template pages/index.js.erb in view path
Git! W railsach 2.0 możemy przecież wskazać jakiego parsera mają użyć.
Tworzymy plik index.js.erb. I jeszcze mała zmiana, ustawiamy brak layoutu, żeby renderował się sam template:
respond_to do |format|
render.html
render.js { render :layout => false }
end
I to wszystko! Po prostu działa.
Nawet lepiej. Można zdefiniować layout, na przykład:
render.js { render :layout => 'jquery' }
a w nim można na przykład napisać:
(function ($) {
<%= yield %>
})(jQuery);
I można używać w template’ach js.erb $ pomimo tego, że wcześniej użyło się jQuery.noConflict.
Przeszukałem później jeszcze net w poszukiwaniu informacji na ten temat i znalazłem artykuł na mad.ly o dodaniu helperów z MinusMor
Posted in Ruby on Rails | Tags javascript, jQuery, rubyonrails | no comments | no trackbacks
Posted by Piotr Sarnacki
Tue, 25 Dec 2007 20:15:00 GMT
Jakiś czas temu Riddle napisał o tym dlaczego nie można zakładać, że ktoś ma włączony javascript. Temat był już wcześniej wiele razy poruszany, mi bardzo podobał się artykuł Chrisa Heilmanna The seven rules of Unobtrusive JavaScript. Zachęcam do zapoznania się z tymi dwoma tekstami – pomogą zrozumieć dlaczego “tracić” czas na rozwiązywanie problemów, o których napiszę poniżej. Streszczając krótko artykuły mogę napisać, że jeżeli to możliwe, należy pisać aplikację tak, żeby działała bez włączonego javascriptu. Skrypty mogą nie działać z kilku powodów:
- użytkownik ma wyłączony javascript w przeglądarce
- wystąpi błąd w kodzie (nie możemy sprawdzić kodu na wszystkich urządzeniach)
- strona nie załaduje się do końca
- boty wyszukiwarek nie używają javascriptu, więc w skrajnym wypadku możemy uniemożliwić zindeksowanie naszej strony
Jak to wygląda w Railsach?
Railsy są wyposażone w zestaw helperów generujących różnego rodzaju kawałki kodu javascript. Pomysł jest z pozoru bardzo fajny. Początkujący mogą szybko zacząć używać javascriptu razem z dobrodziejstwami, które daje nam Ajax bez znajomości samego języka. Jest jednak sporo minusów używania helperów:
- generują one dodatkowy niepotrzebny kod javascript. jeżeli na stronie mamy kilkadziesiąt linków, a każdy z nich ma wklejony kod `onclick=”new Ajax.Request(’/controller/action?n=33’, {asynchronous:true, evalScripts:true, onComplete:function(request){undoRequestCompleted(request)}}); return false;”` strona będzie ważyć dużo więcej.
- javascript w nich użyty jest “inwazyjny”. Jeżeli javascript nie będzie działał, to element wygenerowany w taki sposób również nie zadziała1
- ciężko jest się przy nich trzymać zasady DRY. Mając 5 linków wygenerowanych metodą link_to_remote z takimi samymi opcjami, za każdym razem gdy coś musimy zmienić, zmieniamy to w 5 miejscach. Powinno się oczywiście napisać helpera, który wygeneruje link z danymi opcjami. Tylko chyba nie tędy droga – w dalszej części artykułu postaram się pokazać dlaczego nieinwazyjny javascript jest lepszy w tego typu zadaniach.
- z mojego doświadczenia wynika, że bardzo często, gdy ilość kodu się powiększa i javascript generowany przez railsy miesza się z tym z plików js można łatwo się pogubić. Tyczy się to także różnego rodzaju api – na przykład google maps. Najłatwiej działać, gdy javascript jest odseparowany od kodu railsów
- jesteśmy związani z jedną biblioteką (w tym wypadku prototype+script.aculo.us) – jeżeli chcemy zamienić ją na coś innego (ja ostatnio przesiadłem się na jQuery, zastanawiałem się też nad YUI) helpery przestaną działać – można je oczywiście przepisać, ale komu by się chciało. DHH nie zamierza nic w tej kwestii zmieniać, więc na zmianę tego w Railsach nie ma co czekać.
Jakie są minusy? Trzeba lepiej poznać javascript (właściwie dla mnie to nie jest minus, ale dla niektórych być może tak). Nie jest to jednak przeszkoda nie do pokonania dla początkujących. Javascript, który jest potrzebny do zadań możliwych do wykonania z użyciem samych helperów nie jest z reguły przesadnie trudny do nauczenia. Ratunkiem dla osób, które nadal chcą korzystać z helperów jest plugin UJS. Jeżeli bardzo nie chcesz pisać wszystkiego w czystym javascripcie, to jest to bardzo fajne połączenie prostoty helperów i zalet nieinwazyjnego javascriptu. Jest ona jednak pisana dla Prototype’a, więc tak jak w ostatnim punkcie z powyższej listy można o niej zapomnieć, jeżeli używana jest jakakolwiek inna biblioteka.
W komentarzach apohllo zauważył, że plugin UJS nie jest już rozwijany. Używacie na własną odpowiedzialność. :)
Przejdę do przykładów, bo przecież nie samą teorią człowiek żyje.
Przerzuciłem się ostatnio na jQuery i chyba przy niej zostanę. Rozumiem jednak, że większość użytkowników railsów jest związana z Prototype’em, więc kod będę podawał w dwóch wersjach, dla Prototype’a i jQuery.
Na początek wprowadzenie. Co zrobić, żeby wyrzucić z htmla (i railsów) wstawki Javascript? Wszystko wstawiamy do aplikacji używając zdarzeń. Przypuśćmy, że mamy linka o id=”someLink”. Zamiast dopisania onclick:
<a href="#" onclick="alert('Klik!'); return false;">Link</a>
należy użyć:
Prototype:
Event.observe($('someLink'), 'click', function(event) {
alert('Klik!');
Event.stop(event);
}
jQuery:
$('#someLink').click(function (){
alert('Klik!');
return false;
});
Oba przykłady dodają zdarzenie uaktywniane kliknięciem w linka. Ostatnia linijka w obu funkcjach, które są wykonywane po kliknięciu (nazywane są z reguły handlerami) jest wstawiona po to, żeby kliknięcie linka nie przeładowało strony.
Kod taki w aplikacji Rails można wrzucić do pliku application.js, lub jakiegoś specyficznego pliku js ładowanego na danej stronie. Należy też go załadować dopiero po wczytaniu się całego dokumentu. Normalnie coś takiego uzyskiwało się wpisując w body: `onload=”jakasFunkcjaJavascript();”`, ale takie dodawanie jest passe, więc:
Prototype:
Event.observe(window, 'load', function() {
//kod który wykona się po załadowaniu strony
}
// lub zdefiniowana wcześniej funkcja, która wykona się po załadowaniu strony
Event.observe(window, 'load', jakasFunkcjaJavascript());
jQuery:
$(function() {
//kod który wykona się po załadowaniu strony
});
// lub zdefiniowana wcześniej funkcja, która wykona się po załadowaniu strony
$(jakasFunkcjaJavascript);
//powyższe przykłady, to skrócone wersje document.ready:
$(document).ready(function () {});
Dzięki tym konstrukcjom mamy pewność, że kod wykona się dopiero gdy załaduje się cały dokument, a nie w momencie, gdy dołączony jest plik js.
Teraz przykład prostego zapytania ajax (przykład z dokumentacji railsów):
link_to_remote 'hello', :url => { :action => "action" },
404 => "alert('Not found...? Wrong URL...?')",
:failure => "alert('HTTP Error ' + request.status + '!')"
# Wygeneruje: <a href="#" onclick="new Ajax.Request('/testing/action', {asynchronous:true, evalScripts:true,
# on404:function(request){alert('Not found...? Wrong URL...?')},
# onFailure:function(request){alert('HTTP Error ' + request.status + '!')}}); return false;">hello</a>
Jak widać powyżej wygenerowanego kodu jest całkiem sporo. Jeżeli będzie trzeba wstawić taki link w paru miejscach dobrze by było napisać swojego własnego helpera, który automatycznie będzie wklejał komunikaty o błędach.
Jak można to zrobić lepiej? Na początek wystarczy stworzyć zwykłego linka z jakąś klasą, lub id:
link_to 'hello', { :action => 'action' }, :class => 'ajax'
Teraz trzeba użyć trochę javascriptu :
$$('a.ajax').each(function (element) {
Event.observe(element, 'click', function(event) {
new Ajax.Request(this.readAttribute('href'), {asynchronous:true, evalScripts:true,
on404:function(request){alert('Not found...? Wrong URL...?')},
onFailure:function(request){alert('HTTP Error ' + request.status + '!')}});
Event.stop(event);
});
});
Na początku pobieramy wszystkie linki z klasą ajax i dla każdego z nich wywołujemy funkcję `Event.observe(element, ‘click’....`. Dalszy kod wykona się więc po kliknięciu w danego linka. W tym wypadku wykonujemy zapytanie ajaxowe (`new Ajax.Request`). Pierwszy argument to atrybut href linka (uwaga, kod ten nie zadziała w starszych wersjach prototype’a, które niepoprawnie obsługiwały this w tego typu funkcji). Reszta kodu to standardowe opcje, po więcej odsyłam do dokumentacji Prototype.
A w jQuery wyglądać to będzie tak:
$('a.ajax').click(function (){
$.ajax({
url: this.href,
dataType: "script",
beforeSend: function(xhr) {xhr.setRequestHeader("Accept", "text/javascript");},
error: function(){
alert( "Error loading page");
}
});
return false;
});
Kod zasadniczo robi to samo, co poprzedni przykład. Można przy okazji porównać prostotę jQuery i porównać ją z Prototype’em (ostatnio dużo się w tej bibliotece pozmieniało, a ja nie jestem na bieżąco, więc jeżeli ktoś zna lepszy sposób na napisanie czegoś takiego, to proszę o komentarz). Skomentuję tylko atrybuty dataType i beforeSend w funkcji ajax(). Ustawiając je w taki sposób przekazujemy serwerowi, że chcemy dostać odpowiedź jako skrypt i akceptujemy typ MIME “text/javascript”. Należy te 2 rzeczy dodać, ponieważ inaczej nie będzie renderować się plik RJS. Więcej na ten temat w artykule jQuery Ajax + Rails
Rozwiązanie proste i efektywne. Żeby link wykonał javascript wystarczy dodać do niego klasę ajax. Jeżeli strona i kody javascript nie wczytają się, link dalej będzie działał poprawnie. Przy założeniu, że poprawnie obsłużymy wszystko w kontrolerze. Służy do tego metoda `respond_to`
respond_to do |format|
format.js # jeżeli to zapytanie wykonane ajaxem uruchomi się plik RJS
format.html # w przeciwnym wypadku wyrenderowany zostanie template rhtml
end
Więcej o takim sposobie renderowania templatów pisał na przykład Jamis Buck.
Można też w podobny sposób zamienić zwykłą formę na taką wysyłaną ajaxem:
Prototype:
$$('form.ajax').each(function (element) {
Event.observe(element, 'submit', function(event) {
new Ajax.Request(this.readAttribute('action'), {
parameters: Form.serialize(this),
asynchronous:true,
evalScripts:true
});
Event.stop(event);
});
});
Powyższy kod jest bardzo podobny do poprzedniego przykładu. Różnica polega na tym, że zdarzeniem nie jest ‘click’ tylko ‘submit’ i jako parametry podajmy wynik funkcji `Form.serialize(this)` – zbiera ona wartości pól i zwraca string typu: “pole1=wartosc1&pole2=wartosc2”
jQuery:
$("form.ajax").ajaxForm({
dataType: 'script',
beforeSend: function(xhr) {xhr.setRequestHeader("Accept", "text/javascript");},
resetForm: true
});
W jQuery najłatwiej skorzystać z pluginu jQuery Form – załatwia on za nas wszelkie formalności ;-)
W ten sposób zmiana jakiegoś linka lub formy na jego ajaxową formę to kwestia dodania jednej klasy. Można oczywiście napisac wiele takich funkcji dla różnych przypadków, dowiązanych do tagów z innymi klasami, lub z konkretnym id.
Na koniec krótkie podsumowanie.
Kod javascript dodajemy do aplikacji tak, żeby nie zablokować dostępu w wypadku braku jego wykonania. Zapomnieć można o wszelakich “onclick” i innych tego typu sprawach. Wszystko powinno być dołączone jako zdarzenia. Dzięki temu zmniejsza i upraszcza się kod railsów i ten przez nie generowany.
Warto obejrzeć również plugin MinusMOR, który zmienia trochę podejście do javascriptu. Zamiast plików rjs, w których używamy rubiego zamienianego później na javascript, mamy pliki ejs, w których wpisujemy kod javascript z możliwością wstawiania kodu rubiego. Tak samo jak w rhtmlu poprzez <% %>.
W komentarzach apohllo zauważył, że plugin MinusMOR nie jest już rozwijany. Trzeba o tym pamiętać zaczynając go używać. Z drugiej strony widziałem kod pluginu i rejestruje on tylko nowe rozszerzenie “ejs”. Na początku szukane będą pliki z tym rozszerzeniem, a jeżeli ich nie będzie Railsy wyrenderują RJS. W każdym razie zaczynacie używać na własną odpowiedzialność. :)
Zapraszam do komentowania – prosiłbym o opinie dotyczące tego typu artykułów. Czy są zrozumiałe? Czy przydają się wam? Konstruktywna krytyka mile widziana. :)
- W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że jest możliwość wygenerowania linku, czy formy, która będzie działała przy wyłączonym javascripcie, ale niewiele osób o tym wie i z tego korzysta. I trzeba dopisać 2 url, który z reguły jest taki sam – łamana jest zasada DRY
Posted in Ruby on Rails | Tags javascript, jQuery, prototype, rubyonrails | 3 comments | 1 trackback
Posted by Piotr Sarnacki
Tue, 18 Sep 2007 11:46:00 GMT
Dzisiaj króciutko: fajny trick podpatrzony gdzieś w skryptach jQuery.
Pisząc skrypty najlepiej robić to tak, żeby można było je uruchamiać na każdej stronie. Nie mogą się gryźć z innymi bibliotekami. Dlatego jQuery wprowadziło funkcję:
jQuery.noConflict();
Po jej wywołaniu kontrola $ jest zwracana bibliotece, która wcześniej go używała. Dzięki temu można używać jQuery w połączeniu z innymi bibliotekami, a nawet ze starszymi wersjami jQuery (bardzo przydatne przy pisaniu widgetów). Minusem jest konieczność pisania jQuery zamiast $. Można oczywiście przypisać jQuery na krótszą zmienną, ale wtedy ciężej jest wklejać kod napisany przez innych.
Aby temu zaradzić wystarczy użyć takiej konstrukcji:
(function($) {
//tutaj można używać $ bez strachu o konflikt
})(jQuery);
Stworzona zostaje funkcja, która jest od razu wywołana z podanym argumentem. I voilla :)
Posted in Javascript | Tags javascript, jQuery, noconflict | 4 comments | no trackbacks
Posted by Piotr Sarnacki
Mon, 17 Sep 2007 09:08:00 GMT
Tak jak zapowiedziano już wcześniej, wypuszczona została wersja 1.0 jQuery User Interface.
Uruchomiona została nowa, dużo ładniejsza strona, dodane zostały nowe przykłady i dema.
Celem twórców biblioteki jest stworzenie zwartego zestawu komponentów, dobrze napisanych i udokumentowanych. Bardzo dobrze, że takie projekty powstają, bo wrzucanie 15 pluginów z różnych źródeł, co do przyszłości których nikt nie ma pewności jest gorszym rozwiązaniem. Na stronie jest dostępny downloader, w którym zaznaczamy potrzebne elementy, po czym tworzony jest plik zawierający spakowane kommponenty.
Naprawdę polecam. :)
Tags interface, javascript, jQuery, UI, user | 1 comment | 4 trackbacks
Posted by Piotr Sarnacki
Sun, 16 Sep 2007 10:43:00 GMT
Czasami bywa tak, że jakaś wyższa siła każe nam generować duże ilości HTMLa. Wygląda to dość nieładnie:
var el = document.createElement("div");
el.setAttribute('id','elementId');
el.setAttribute('class','someClass');
document.body.appendChild(el);
Stworzony został jeden element. A jakby elementów było 10? I każdy miałby po parę atrybutów? Masakra.
Na szczęście powstają różnego rodzaju DOM buildery. Od wersji 1.5.1 użytkownicy prototype’a będą mogli cieszyć się jego dobrodziejstwami. Jeżeli chodzi o jQuery to znalazłem dość fajną implementację. W komentarzach jest też inna wersja, która mi osobiście bardziej odpowiada.
$.create(
'table', { 'class':"MyTable" }, [
'tbody', {}, [
'tr', {}, [
'td', { 'class':"MyTableCol1" }, [ "howdy" ],
'td', { 'class':"MyTableCol2" }, [
"Link:", 'a', { 'class':"MyLink", 'href':"http://www.example.com" }, ["example.com"] ] ] ] ]
).appendTo(document.body);
Całkiem ładnie to wygląda. używając createElement wyszłoby pewnie ze 20 linijek.
Są oczywiście inne implementacje, które nie wymagają jQuery czy prototype’a, przydatne szczególnie w przypadku różnego rodzaju widgetów. Odsyłam do wujka G ;)
Tak jak obiecałem, wrzucam ostateczne wersje zaproponowanych w powyższym linku funkcji. Teraz powinno działać bez zarzutu.
jQuery.create = function() {
var ret = [], a = arguments, i, e;
a = a[0].constructor == Array ? a[0] : a;
for(i=0; i<a.length; i++) {
if(a[i+1] && a[i+1].constructor == Object) { // item is element if attributes follow
var tag = a[i];
attrs = a[++i];
if(jQuery.browser.msie && (attrs.name || attrs.checked)) {
tag = '<' + tag + ' ' + (attrs.name ? 'name="' + attrs.name + '" ' : '')+ (attrs.checked ? "checked" : " ") +'>';
if(attrs.name) delete attrs.name;
if(attrs.checked) delete attrs.checked;
}
e = document.createElement(tag);
jQuery(e).attr(attrs); // apply attributes
if(a[i+1] && a[i+1].constructor == Array) jQuery(e).append(jQuery.create(a[++i])); // optional children
ret.push(e);
} else { // item is just a text node
ret.push(document.createTextNode(a[i]));
}
}
return ret;
};
jQuery.tpl = function(json, tpl) {
var ret = [];
jQuery.each(json.constructor == Array ? json : [json], function() {
var o = jQuery.create(tpl.apply(this));
for(var i=0;i<o.length;i++) ret.push(o[i]);
});
return ret;
};
Posted in Javascript | Tags builder, dom, javascript, jQuery, prototype | 3 comments | 1 trackback
Posted by Piotr Sarnacki
Tue, 04 Sep 2007 12:10:00 GMT
Kilka dni temu wrzuciłem notkę promującą jQuery. Często podczas porównywania narzędzi przeżywam pewien rodzaj euforii, która nie pozwala mi na obiektywne rozpatrzenie wszystkich za i przeciw. Przez chwilę wydaje mi się, że znalazłem narzędzie idealne (co oczywiście jest okropnym nadużyciem. jak ogólnie wiadomo idealny jest tylko polski rząd i jego sukcesy na przestrzeni ostatnich 2 lat – widziałem w reklamach).
W każdym razie ochłonąłem trochę i ze spokojem buddyjskiego mnicha (mówiłem już, że jestem oazą spokoju?) przetrząsnąłem cały internet w poszukiwaniu informacji. Próbowałem nawet wywołać flamewara na google groups. I biednie jest. Niewiele znalazłem. Wszędzie jakieś artykuły, których sens jest mniej więcej taki: “Przez długi czas używałem prototype(jQuery) i stwierdziłem, że muszę dać jQuery(prototype) szansę. jQuery jest prototype killerem!”. Nie licząc fajnego artykułu na agile ajax. Stety albo niestety autor nie do końca chce wyjawić, które podejście jest dla niego lepsze. Aczkolwiek pewną wskazówką może być przesiadka na jQuery, a nie odwrotnie.
No i krytyka modelu dziedziczenia zastosowanego w prototype.
Pozwoliłem sobie zrobić własne porównanie. Mam nadzieję, że chociaż w małym procencie obiektywne. ;-)
Manipulacja DOM i CSS
Na tym polu zdecydowanie wygrywa jQuery. Twórca zapewnił coś, co nazywa się “chainability”. Metody manipulujące elementami HTMLa można wywoływać w łańcuchach, na przykład jQuery('#some').show('slow').css('background-color', 'white').add('<p>Dodatkowy paragraf!</p>').
Jeżeli chodzi o same selektory, to od wersji 1.5.0 prototype ma obsługę selektorów CSS, więc nie ma już problemu z wybieraniem elementów w bardzo fikuśnych konfiguracjach ;-)
jQuery ma jeszcze jedną ciekawą właściwość. Wybrane elementy zawsze zwracane są w tablicy dzięki czemu biblioteka sama zadba o przeiterowanie po kolekcji i zaaplikowaniu metody do każdego jej elementu. Na przykład zamiast napisać (prototype):
$$('a').each(function(v, i) { Event.observe(v, 'click', fn); });
Możemy użyć:
jQuery('a').click(fn);
Wydajność
Na tym polu prototype mocno dawał w kość jQuery, ale sytuacja się poprawiła. W poprzednim poście zamieściłem 2 screeny, na których można zauważyć, że obecnie jQuery jest jakieś 2 razy wolniejsza (oczywiście jeżeli chodzi o same selektory). Dla innych metod podejrzewam, że będzie podobnie (dla each i map na pewno – jeżeli ktoś się bardzo nudzi może się pobawić i zrobić więcej benchmarków).
Ale statystyki na szczęście nie zawsze oddają to, co dzieje się w rzeczywistości. Jeżeli ktoś dysponuje odpowiednio wolnym komputerem (kilkaset mhz najlepiej), łatwo może sprawdzić, że efekty napisane w script.aculo.us bardziej “mulą” kompa niż ich odpowiedniki w jQuery (linux, firefox2 – wydaje mi się, że na innych systemach i przeglądarkach będzie podobnie). Szczególnie widać tą różnicę przy wszelakich tworach drag&drop.
Rozszerzenia
W tym miejscu wystarczy spojrzeć na listę rozszerzeń dla jQuery. Tego chyba nic w tej chwili nie pobije. Rozszerzenia z zakresu UI dla prototypa (a właściwie script.aculo.us) wyglądają biednie w takim porównaniu.
Duży plus dla jQuery.
Społeczność
jQuery jest niewątpliwie biblioteką popularniejszą. Niektórzy mówią, że to chwilowy buzz (znowu ulegam modzie frameworkowej? :).
Prototype z kolei, chociaż mniej popularny, ma mocne wsparcie w społeczności RoR i wsparcie Rails Core Team. Podobno niektórzy pracują nad czymś co można nazwać “jQuery on Rails”, ale nadal prototype jako jedyny jest dostępny “out of the box”.
Rozszerzenia języka.
Prototype dodaje do javascriptu bardzo dużo metod, wzorowanych na metodach rubiego, ułatwiających pracę z wbudowanymi typami. Między innymi moduł Enumerable, Hash, sporo metod do String, Date i dużo dużo więcej.
jQuery z kolei udostępnia tylko kilka metod (each, map, trim, grep…). Oczywiście można dodać swoje metody, ale w tym miejscu trzeba wspomnieć o filozofii jQuery.
Prototype dodaje nowe metody do poszczególnych klas, dzięki czemu można napisać na przykład:
['a', 'b', 'c'].each(function(v, i) { alert(v); });
W jQuery wyglądałoby to w ten sposób:
jQuery.each(['a', 'b', 'c'], function(v, i) { alert(v); });
Jeszcze nie jestem do końca pewien, które podejście mi bardziej pasuje. Być może połączenie jQuery z podejściem prototype?
jQuery.extend(Array.prototype, {
each: function(iterator) {
jQuery.each(this, iterator);
}
});
I już można użyć konstrukcji analogicznej do prototype. Po paru zmianach można dodać też resztę funkcji z Enumerable – po odpowiednim przygotowaniu potrzeba niewiele więcej niż copy&paste. Podobnie łatwo będzie z resztą rozszerzeń.
Można również zostać przy podejściu jQuery i napisać metody działające mniej więcej tak:
jQuery.collect(arr, function(v, i) { /* jakiś kod */});
Chwilę po dodaniu tego posta przypadkiem trafiłem na fajny artykuł, który pokazuje dlaczego podejście a’la prototype jest po ciemnej stronie mocy ;-)
W następnym poście opiszę jak można to szybko, łatwo i przyjemnie zrobić. (o ile starczy mi czasu i samozaparcia)
Od wersji 1.6.0 prototype dostanie też parę bardzo przydatnych funkcji i narzędzi. Między innymi DOMBuilder, custom events, wrap() – bardzo podobają mi się takie smaczki. Więcej informacji w notce na stronie prototype
Podsumowując ten punkt, jeżeli chcemy intensywnie korzystać z wymienionych powyżej metod (polecam przejrzeć dokumentację prototype) lepszym wyborem będzie prototype. Z zaznaczeniem, że sporo z tych funkcji można bardzo łatwo przenieść do jQuery ;-)
Materiały
Przez pewien czas, dawno dawno temu, prototype nie miał prawie dokumentacji, co mogło niektórych zniechęcać. Aktualnie można powiedzieć, że zarówno prototype, jak i script.aculo.us są dobrze udokumentowane i raczej nikt nie będzie miał problemu z nauką. Tak samo zresztą jest z jQuery.
Oba framweorki doczakały się książek.
Podsumowanie
Ciężko mi wybrać ten lepsiejszy framework. I na pewno wybór ten nie będzie obiektywny – każdy musi sam rozważyć czego oczekuje po bibliotece.
Wydaje mi się, że przy projekcie, który w tym momencie zaczynam bardziej sprawdzi się jQuery. Mam w głowie ułożony zaawansowany interfejs użytkownika i nie chciałbym żadnych zgrzytów, a jak pokazuje przykład scriptaculous, płynność różnych efektów nie ma wiele wspólnego z szybkością biblioteki.
Z drugiej strony jeżeli ktoś uważa, że będzie wykonywał po stronie użytkownika sporo obliczeń, pętli, działania na dużych tablicach itp. itd. prawdopodobnie dobrym wyborem będzie prototype – nie dość, że jest łatwiej wykonywać te czynności, to jeszcze wszystko działa szybciej.
Mam nadzieję, że powyższy opis pomoże w wybraniu biblioteki lepszej do rozwiązania danego problemu. Jeżeli pominąłem jakieś soczyste właściwości którejś z bibliotek proszę o komentarz – uzupełnię porównanie :)
Posted in Javascript | Tags framework, javascript, jQuery, porównanie, prototype, scriptaculous | 3 comments | no trackbacks
Posted by Piotr Sarnacki
Sat, 01 Sep 2007 12:40:00 GMT
Zdarza mi się ostatnimi czasy przeczytać komentarz, że książki programistyczne są już niepotrzebne, bo i tak wszystko jest w necie. A nawet, cytuję: “w książkach to jest naćkane, jak chcesz konkretów to nie kupuj książek”.
Całkiem głupie to ;-)
Dla mnie książki programistyczne są niezastąpione. I najchętniej kupiłbym sobie połowę pozycji dostępnych na rynku. Po czym prawdopodobnie 1/3 bym nie przeczytał, ale to już inna kwestia. Ogólnie rzecz biorąc większości rzeczy zawartych w książkach można pewnie nauczyć się samemu, z lekką pomocą wujka Googla. Ale o ile przyjemniej przeczytać jak to robią profesjonaliści (o ile nikt nie da się nabrać niektórym profesjonalistom inaczej)
Po takim wstępie nie mogę się nie pochwalić, że jakiś czas temu kupiłem wspólnie z ludźmi od nowego projektu (na razie nie zapeszam. za jakiś czas pewnie coś napiszę) parę bardzo fajnych książek.
- Don’t make me think – genialna książka o usability. Bardzo krótka i treściwa. Autor starał się napisać książkę, którą będzie się dało przeczytać w parę godzin. I muszę przyznać, że bardzo dobrze mu to wyszło. Idealna dla ludzi, którzy nie są specami w tej kwestii, a chcą poprawić użyteczność swoich stron.
- Agile development with Rails – Pozycja obowiązkowa dla uczących się RoR. Co prawda teraz niewiele mi się przyda, ale czułbym się źle jakby jej nie kupił. Korzystałem dość sporo z ebooka z amule’a. No i przyda się bliźniemu, który właśnie zaczyna się uczyć RoR.
- Ruby for Rails – jeszcze nie przeczytałem, ale po przekartkowaniu zapowiada się bardzo ciekawie. Napiszę coś więcej jak wreszcie się za nią wezmę ;-)
- The Ruby Way – bardzo dobra książka. Jestem właśnie w trakcie czytania. Podaje bardzo dużo rozwiązań często spotykanych problemów zgddnie z “ruby way”. Ponad 600 stron esencji programowania ;-)
- JavaScript: The Definitive Guide – niektórzy narzekają, że książka bardziej zbliżona jest do dokumentacji niż do książki “do nauki”. Dla mnie to plus. Javascripta znam całkiem dobrze. Pewnie dzięki temu, że w poprzednim stuleciu, kiedy o bibliotekach takich jak jQuery nikt nie słyszał, bawiłem się w pisanie różnego rodzaju latających warstw, wysuwanych menu i innych arkanoidów (nawet fajnie się grało ;-). W tym momencie potrzebuję właśnie takiej dokumentacji, do której mogę spojrzeć podczas pisania i zobaczyć jakie metody udostępnia dana klasa, albo jak powinien się zachowywać jakiś kod. Jeżeli ktoś chce pisać coś więcej niż efekty z użyciem jQuery (czy innego script.aculo.us), to naprawdę zachęcam do kupna.
Podejrzewam, że gdyby początkujący programiści więcej inwestowali w wiedzę książkową to byłoby dużo mniej partactwa. Szczególnie, że książki związane z Rubim i RoR oprócz nauki programowania próbują od początku wpajać dobre praktyki programistyczne. I koniecznie trzeba przeczytać Pragmatycznego programistę :)
Posted in Programowanie | Tags javascript, książki, programowanie, rails, ruby, rubyonrails | no comments